Nicole wstała
w wyśmienitym humorze. Postanowiła pominąć wczorajsze wydarzenia i skorzystać
jak najwięcej z przyjazdu do Polski. Ubrana już w boyfriendy i bokserkę z
białego materiału ukazującego jej czarny stanik, ruszyła do pokoju gościnnego,w którym powinien być Niall. Poprzedniego dnia całkiem o nim zapomniała, ale dziś
postanowiła się nim zająć, a dokładniej zaciągnąć go w kilka fajnych miejsc.
Jednak, kiedy wkroczyła do pomieszczenia nikogo w nim nie było. Nie zostając tam
dłużej zeszła na niższe piętro. Rozejrzała się po salonie - pusto. Zajrzała do
kuchni- zastała tam tylko mamę zmywająca talerze zapewne po śniadaniu. Kobieta
zorientowała się chyba, że dziewczyna kogoś szuka.
- Wyszli do
sklepu. Powinni być lada moment.- niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi –
A nie mówiłam.
Dziewczyna
nie odpowiadając nic ruszyła ku drzwiom po drodze zabierając jabłko. Pewna, że
to jej przyjaciel z siostrą. Otworzyła drzwi. Ale nie spodziewała się takiego
widoku.
- O MÓJ BOŻE!
NICOLE?
- SARA TO
TY?!
Dziewczyny
stały nieruchomo wpatrzone w siebie. Przyglądały się nawzajem sobie,
dostrzegając różnice w wyglądzie po ostatnim spotkaniu. Wcześniej nie
wspominałam o Sarze, bo nie było, po co, ale teraz dla jasności wyjaśnię. Sara
Shepar to dawna przyjaciółka Nicole, znały się od piaskownicy i to dosłownie.
Od wyprowadzki Hudson, rozmawiały ze sobą pierwsze pół roku. Później każda z
nich znalazła sobie nowe znajomości, miały wiele zajęć i tak dalej.Ale nigdy nie było tak, że o sobie nie pamiętały. Kiedy Nicole była na Barbados wysłała
pocztówkę Sarze załączając bransoletkę.
Z kolei Sara zawsze przysyłała dziewczynie kartki z okazji urodzin.
Mimo, że Nicole posiadała dwie przyjaciółki, wiedziała, że to, co łączyło ją
kiedyś z Sarą zawsze będzie miało wpływ na ich relacje. Sara zawsze będzie jej
dobra koleżanką.
- Jak ja się
stęskniłam. – rzuciła Shepar i ze łzami w oczach przytuliła się do brunetki.
- Głupku nie
płacz – zaśmiała się Nicole i dorzuciła – Też się stęskniłam.
Po czym
oderwała od siebie dziewczynę i oblukała ją z góry do dołu.
- Urosłaś
cholipka. A o tym, że jak zwykle najśliczniejsza to nie wspomnę! Pewnie pół
Szczecina za Tobą biega.
- Ahahaha
dobre.
- Ale nie powiesz
mi, że nikt.
- Dobra w
szkole jest kilku, ale to nie pół Szczecina.
- I tak miałam racje, bo ja zawsze mam racje.
- Cała
Nicole.- uśmiechnęła się dziewczyna i dodała – Swoją drogą ty nadawałabyś się
na modelkę.
- Tak
szczególnie z tym tłuszczykiem na brzuchu, proszę cię.
- Nie
przesadzaj! Mówię ci, że fotografowie by cie pokochali.
- Załóżmy. – Odparła
niebieskooka. Po chwili zauważyła, że ciągle stoją w progu drzwi.- O jej
przepraszam cię. Może wejdziesz?
- Nie. Nie
mam czasu przyszłam twojej mamie podrzucić przepis.
- Okej to jej
przekaże.- Wzięła w swoje ręce kartkę i przeczytała nagłówek.- Ciasto
czekoladowe z bananami?
- Jest
pyszne.- dziewczyna zaśmiała się pod nosem-Nicole, do kiedy jesteś?
- Nie wiem
dokładnie, ale sądzę, że do końca tego tygodnia będę jeszcze na pewno. A co ?
- Bo dziś idę ze znajomymi na imprezę. Może byś poszła z nami?
- Ale ja nie
przyjechałam sama?
- To weź ją
ze sobą.
- Ale to nie
ona.
-
Przyjechałaś z chłopakiem? To tym bardziej go zabierz, muszę go koniecznie
poznać.
- Niall moim
chłopakiem?- dziewczyna zaczęła się śmiać .
- A nie jest
?
- Niee. To
mój przyjaciel.
- I tak chce
go poznać.
- Okej, to
przyjdziemy.
- Cieszę się.
– Sara spojrzała na srebrny zegarek Calvina Kleina znajdujący się na jej
nadgarstku – O matko! Jestem już spóźniona. To do zobaczenia.
- A gdzie ta
impreza?! – krzyknęła w desperacji Nicole za oddalająca się przyjaciółką.
- 22: 00 u
Truskawy.- W biegu podała jej informacje i zniknęła za rogiem.
- Cała Sara!
Zawsze spóźniona. – Wymamrotała pod nosem dziewczyna i weszła do środka
trzaskając drzwiami.
~*~*~*~
Nicole siedziała w salonie czekając już na nich 40 minut. Ile można być w sklepie?! Co chwilę spoglądała na telefon, bo serio zaczęła się już martwić. Niespodziewanie otworzyły się drzwi a w korytarzu znalazł się Niall z Thy.
- Gdzie wy się tyle podziewaliście?! - nawrzeszczała na nich wkurzona brunetka.
- Nicole co ty taka zła ? - spytał lekko zdziwiony Niall
- Bo się o was martwię. Co wy robiliście 3 godziny w sklepie ?
- Nie przesadzaj! Thy chciała mi pokazać jedno miejsce więc się przeszliśmy.- dziewczyna spojrzała na blondyna. Jego widok uspokoił ją od razu., więc wzięła głęboki oddech.
- No doba nic się nie stało. W każdym bądź razie wychodzimy wieczorem ?
- Dokąd ? - spytał.
- Na imprezę.
Stali już pod clubem Truskawy ( stary znajomy Nicole), a dokładnie jego taty, czekając na Sarę. Nicole miała na sobie czarną, dość krótką sukienkę i czarny żakiet. Wzięła ją awaryjnie i jak przewidywała jednak jej się przydała. Niall miał na sobie jeansy i szara koszulkę. Sara miała być lada moment, ale jak to Sara zawsze się spóźnia.
- Czeeeść, jestem już !- krzyknęła z daleka nadchodząca blondynka.
Nicole wraz z Niallem zbliżyli się do niej.
- Sara to jest Niall, Niall to moja przyjaciółka Sara.- chłopak wyciągnął do dziewczyny rękę.
- O matko! Przecież on, ale skąd ty go.... jak ? - Shepar zaparło dech w piersiach.
- Sara wdech wydech to tylko Niall Horan.- śmiała się brunetka.
- Tylko Horan?! Przecież on , o matko ! - chłopak był rozbawiony cała sytuacją, a dziewczyna powoli dochodziła do siebie i przyswajała ten temat.- Sara!
Uścisnęli sobie dłonie na co Horanek zaśmiał się pod nosem, a Sara zawtórowała.
- To co idziemy ?
- Jasne.
Weszli do clubu. W środku było pełno ludzi, normalnie tłumy. Jakiś wysyp! Club był świetnie urządzony. Bar przypominał lodową wyspę,cały club pomalowany był na niebiesko i miał chłodne światła. Pomimo tego wystroju było tam gorąco,a imprezy i muzyka były naprawdę ostre. Na szczęście nikt nie zwracał uwagi na Horana. Więc mieli pełen luz.
- Pójdę rozejrzę się czy moja ekipa przyszła. Zaraz jestem z powrotem.
I blondynka zniknęła w tłumie. Z kolei Nicole z Niallem skierowali się do baru.

- Na początku Mojito.
- To zamówię.
- Raczej ja to zrobię. Tu nikt prawie nie zna angielskiego.
Dziewczyna zamówiła 2 razy Mojito i chwilę później sączyli je. Nim się obejrzeli Sara wróciła. Nie znalazła znajomych, ale stwierdziła, że i bez nich będzie fajnie. Za nim poszli na parkiet zamówili jeszcze kilka szotów i od razu poczuli się swobodniej. Wbili na parkiet i tańczyli tak dobrych 10 piosenek. Niall z Sarą bardzo się polubili. A co tym skutkowało? Nicole musiała zrobić im wspólne zdjęcie. Znaleźli jakieś luźne miejsce i Nicki strzeliła im piękną fote. Później wrócili z powrotem na parkiet i tańczyli przez kolejne 2 godziny, co jakiś czas zaglądając do baru. Koło 1:00 wyszli z lokalu. Nie byli wcale jakoś specjalnie wstawieni. Powiedziałabym, że lekko dziabnięci.
- Gorąco mi!- powiedziała Nicole- Chodźmy do domu na piechotę!
Zaproponowała na co wszyscy się zgodzili i ruszyli. Przez całą drogę śmiali się i co chwilę zatrzymywali. Kiedy doszli pod dom brunetki była już 2:30. Wyczerpani całkowicie weszli na ogród i usiedli na kanapie na tarasie. W sumie ten spacer dobrze im zrobił, przynajmniej rano nie będą mieli tak zwanego kaca.
- Fajny ten Szczecin. - stwierdził ni stąd ni zowąd chłopak. Dziewczyny spojrzał się na siebie jednoznacznie i zaczęły się śmiać.
- Szczególnie kiedy próbowałeś dogadać się z tym gościem z taksówki,a on cię pogonił.- powiedziała cała rozbawiona Shepar.
- Taak to było bezcenne ! - dorzuciła Nicole i wszyscy zaczęli się śmiać, po czym dziewczyna ich szybko uciszyła.
Siedzieli sobie tak spokojnie i po prostu rozmawiali. Minęło trochę czasu i nim się zorientowali słońce powoli wschodziło. Nagle usłyszeli dziwny trzask. Drzwi balkonowe otworzyły się i we framudze stanęła mama Nicole,pani Joasia, w szlafroku.
- Nicole proszę cię, idźcie spać.

- Przeszkadzacie.Jest 5 rano. Proszę was.
- Jasne już.
I zniknęła z powrotem za szybą, po czym Nicole zaśmiała się. Sara wstała i włożyła z powrotem buty, które wcześniej zsunęła ze stóp.
- Zbieram się moi drodzy. - powiedziała.
- Jasne, my też do spania zwijamy. Ale za nim pójdziesz chce z tobą fote na Instagrama.
- Taaak ! Niall robisz.- zarządziła blondynka.
Dziewczyny ustawiły się, a chłopak wykonał zdjęcie. Wyszło pięknie. Później ucałowały się i pożegnały. Hudson z Horanem weszli po cichu do środka i każdy udał się do swojego pokoju. Nicole zdjęła sukienkę, stanik, włożyła szarą rozciągniętą koszulkę i od razu wskoczyła do łóżka.
~*~*~*~
- Co jest ?!
Spojrzała na bok. Od kiedy pamięta zawsze jej łóżko w Polsce stało na środku, a szafka była własnie po lewej stronie. Uniosła się na łokciach i rozejrzała się po pomieszczeniu. Zaskoczył ją ten widok. Pokój był szary, a przecież zawsze był błękitny. Spojrzała za siebie. Nad łóżkiem znajdowały się różne zdjęcia, a zawsze wisiało tam jej zdjęcie jak była mała. Spojrzała jeszcze na kilka szczegółów i rzuciła się do okna. Rozsunęła zasłonę i co ujrzała? LONDYN! Tak dokładnie! Londyn. Nicole do reszty ogłupiała. Jak to możliwe, że kiedy szła się kłaść była w Szczecinie, a kiedy wstała nagle jest w Londynie. Jak ?! Nicole zaczęła się śmiać. Śmiała się dobre 5 minut. Nigdy w życiu nie przytrafiło jej się to. Nigdy w życiu nie miała aż tak realistycznego snu. Rozumiecie mnie? To wszystko co się wydarzyło, począwszy od pierwszego spotkania z one direction po jej wyjazd do Polski było zwykłym snem. Tak wiem tooo dziwne.
- Ja nie wierzę ! - mówiła sama do siebie.
Co to w ogóle miało być ? Może to proroczy sen. Kto wie...
-Clara, halo ? No gdzie wy jesteście? Dwa domy dalej? Zaraz ci wszystko powiem. Pa
Kiedy po tej dziwnej sytuacji doszła już do siebie -powiedzmy- ogarnęła się i przegryzła coś to potem natychmiast zadzwoniła do dziewczyn, żeby jak najszybciej do niej przyszły. Musiała im o tym powiedzieć.
Nicole zbiegła szybko po schodach i od razu rzuciła się do klamki od frontowych drzwi. Otworzyła je na oścież i wybiegła przed dom. Dziewczyny akurat stały przed schodami.
- Nicole coś się stało ? - spytała Sam.
- W pewnym sensie. Chodźcie opowiem wam. - wbiegła szybko na górę po schodach i weszła do środku. Dziewczyny wymieniły się wzrokiem i już miały za nią ruszyć, kiedy ta się wróciła i zeszła z powrotem do nich.
- No chodźcie szybciej! - rozkazała i złapała je za ramiona wciągając po schodach.
- No spokojnie, idziemy!
Jakieś 20 minut później
- No co ty gadasz?
- No przysięgam wam. Tak realistyczny był, że myślałam, że to się dzieje naprawdę.- zarzekała się brunetka.
- Jeja. To bardzo dziwne i śmieszne. Nie wyobrażam sobie ciebie z Harrym.- odparła Clara.
- Niby czemu ?- spytała Sam
- Bo ja wiem, po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić.
- A ja właśnie uważam, że bardzo do siebie pasują.
- A jaki to ma teraz sens?! Lepiej zastanówmy się co będziemy robić cały dzień. - stwierdziła Nicki zmieniając gwałtownie temat. No bo jak już się spotkały to spędzą ten dzień razem. - Jakieś propozycje, pomysły ?
- Ja wiem ! - wykrzyknęła Clara.
- Co ty znowu kombinujesz, Clarson? . - spytała 'przerażona' Sam.
- Spokojnie to nic strasznego. Pójdziemy sprawdzić to miejsce.
- Jakie miejsce?
- Miejsce gdzie w twoim śnie się spotkałyśmy i zgarnęli nas ochroniarze 1D.
- Cooo ?! Po co ?
- No chodzicie. Sprawdzimy czy ten sen zawierał choć trochę prawdy.
Dziewczyny chwilę się zastanawiały. Z każdą sekunda ich uśmiech rósł. Wyglądały trochę jak Grinch - złowrogo.
- Idziemy !- odparły chórem.
- To chodźmy.
Każda wzięła swoją deskę i wybiegł na zewnątrz, trzaskając za sobą mocno drzwiami.
___________________________________________________________________
I oto jest 9 rozdział. Taka nagły i nieoczekiwany zwrot akcji. Ogólnie nie jestem co do tego rozdziału jakoś przekonana(wydaje się trochę nudny), ale ocenianie pozostawiam wam. Kolejny rozdział za jakiś czas ;). Buziaki, xoxo.
Świetny nie ma to tamto.. Czekam na kolejny XX.
OdpowiedzUsuńM.
świetne.!! czekam na next.! :D
OdpowiedzUsuńkiedy następny rozdział.? bo jest super.! ;)
OdpowiedzUsuńcieszę się bardzo że ktoś to czyta, mam nadzieję że wkrótce <3
Usuńsuper blog <3 zaskoczyłas mnie strasznie :* czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie ( nie jest to opowiadanie ) http://different-but-best-firends.blogspot.com/
no prooosze.! wstaw w końcu ten następny rozdziała.! <33
OdpowiedzUsuńgenius <3
OdpowiedzUsuńbluzy z nadrukiem, koszulki z napisami, czapki beanie dla directioners modne bluzy one direction sklep internetowy polska